-Vica idziemy
-Ttak jasne
Wyszliśmy z samochodu i skierowaliśmy się do willi.Ja odrazu pobiegłam do swojego pokoju,gdy chłopcy w tym czasie wyciagali zakupy z bagażnika.
Weszłam do pokoju,rzuciłam się na łóżko i odpaliłam laptopa żeby wejsć na tt i skeypa.Na twiterze nic się ciekawego nie działo,ale mnie i Delfi zaczeli obserwować chłopcy.No oprócz Harrego bo on już wcześniej mnie obserwował.Przejrzałam pare stronek,gdy nagle do pokoju weszła Delfi.
-Hej Vica,jak się czujesz-powiedział zaniepokojona Delfi
-Bywało gorzej
Nagle na laptopie rozbżmiał dźwięk,czyli ktoś dzwoni.Było napisane Miczkaaa,czyli Miki,odebrałam.
-Hej Miki
-Hej dziewczyny,strasznie za wami tesknie,tak samo ja chłopcy,a właśnie chcą z wami pogadać.
Nagle przed kamerą pojawił się Max(ale nie mój były tylko przyjaciel) i Jim.
-Hejka małe
-Cześc chłopaki-powiedziałyśmy razem z Delfi
-Strasznie nudno jest tu bez was...nie mamy co robic-Max
-I z kim pofirtowac-Jim
-Własnie-powiedział Max
-Ta a wy jak zwykle tylko o jednym-Delfi
Nagle do głowy,przyszedł mi wspaniały pomysł.
-Chłopcy...
-Tak-powiedzieli równo
-Jeśli wam tak jest nudno to moze jeśli mój braciszek pozwoli to na następny weekend przyjedziecie tutaj...co wy na to.
-Super...chętnie przyjedziemy.....
Nagle do pokoju wparował Niall.
-Hej dziewczyny-i położył sie między nami-yyy...nie wiedziałem ze z kimś rozmawiacie
-Nic sie nie stało i tak miałyśmy kończyć-Ja
-Ok chłopcy my kończymy,a i Harry napewno sie zgodzi nie martwcie sie
-Ok to papa,buziaczki-powiedzieli równo Jim i Max
-A co sie spytacie Harremu
-Chodź to sie dowiesz
I wybiegliśmy z pokoju.
-Harry...-podeszłam do niego i spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem-No bo jest taka sprawa
-Tak-i spojrzał w komórkę
-Harry,kurwa słuchasz mnie
-yyy OK mów
-No bo na drugi tydzień w weekend...czy by mogli przyjechać chłopcy....Prosze-i sie uśmiechnełam
-Czyli Max i Jim
-Tak....Prosze
-Jasne,są w pożo
-Dziekuje,dziekuje-ja i Delfi mocno przytuliliśmy Harrego
Później poszłam zadzwonic do Mxa ze mogą.
Po rozmowi z chłopakami zrobiliśmy seans filmowy.Po kilku filmach poszłam się umyć ubrać w piżame i poszłam spać
*1 dzień później,czyli poniedziałek*
*Oczami Victorii*
Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
O nie to oznacza że musze wstać i isć do szkoły,nowej szkoły.To jest koszmar sla mnie i Delfi.Dobrze przynajmniej że chodzimy do tej samej klasy.
Powoli zwlekłam się z łóżka i poszłam do łazienki się ogarnac.
Najpierw się wykompałam,później lekko pomalowałam i ubrałam się w to:
Później wyszłam i skierowałam sie na dół z kąd dobiegały przepiekne zapachy.
Poszłam do kuchni gdzie przy garach stał Niall i smazył nalesniki.
-O juz wstałas
-Taak,dla kogo robisz nalesniki
-Zgadnij
-No powiedz jestem w tym kiepska
-Dla ciebie i Delfi na roczpoczcie szkoły
-Nie ma za co
Nagle do kuchni weszła Delfi ubrana w śliczny zestaw.
-Ok dziewczyny jedcie,bo sie spóźnicie pierwszy dzień a ja idę obudzić Harrego
-Ok i dzieki
Rozkoszowaliśmy się nalesnikami jakieś 10 minut,bo później na talerzach nic niebyło.
Po nastepnych paru minutach na dół zeszli chłopcy.
-Ok dziewczyny brac plecaki i do samochodu.-Harry
-Dobra juz idziemy
Poszlismy do samochodu i po 15 minutach dojechalismy.
-Chodźcie,idziemy najpierw do dyrektorki
I ryszylismy do serketariatu
Harry zapukał i...
-Dziedobry jestem Harry Styles a to moja siostra Victoria i jej śliczna przyjaciółka Delfira
-A tak nowe uczennice...zapraszam za mną zaprowadze was do klas bo lekcje już sie zaczeły
-Dobra dziewczyny my będziemy spadac bo jeszcze idziemy do studia pa
I kazdy po kolei nas przytulił.
Udałyśmy sie za dyrektorką do klasy 105.
Gdy byłyśmy w klasie dyrektorka powiedziała cos nauczycielce i wyszła.
-Dziecie poznajcie nowe uczennice....Dziewczynki może powiecie kilka słów o sobie
-Dobrze...Tak,wiec mam na imie Victoria Styles i mam 16 lat
-Ja mam na imie Delfira Drake,ale wole jak sie mówi do mnie Delfi
-Przeprowadziłyśmy się z Holmes Chapel
-A co robicie w wolnych chwilach-Nauczycielka
-Jeździmy na desce-Delfi
-Ok dziewczynki...to teraz usiądcie za Megan
*Kilka godzin później*
Po skończonych lekcjach przyjechał po nas Niall,bo Harry nie mógł.I udalismy się do domu.
Gdy weszłam w domu stała jakaś blondynka i całowała sie z Harrym.
-Harry....yyyy...kto to jest
-Ttto..
-Jestem Taylor,dziewczyna Harrego
-Delfi!-zmroziłam Harrego wzrokiem i pobiegłam za Delfi
Zapukałam do pokoju i weszłam
-Delfi...nie płacz..on nie jest wart twoich łez,znajdziesz sobie innego
-Wiem,ale ja nie rozumiem tego,jeśli miał dziewczyne to po co ze mną firtował i się ciągle na mnie beszczelnie gapil
-No rozumiem cię,spróbuje z nim pogadć
-Ale nie mów mu ze ja...no wiesz
-Dobrze nie powiem...to ja pójde a ty odpocznij
Zeszłam na dół i wyszukałam wzrokiem Harrego.Siedział na kanapie a na jego kolanach ta blondzi.
-Harry natychmiast do mnie-krzyknełam
-Już ide
-Pozwolisz żeby płodsza siostra tobie rozkazywała...a tak po za tym nie widzisz jestesmy zajęci
-Nie nie widze,a tak wogóle zamknij się bo do ciebie tego nie mówiłam
-Nie podskakuj smarkulo
-Dziewczyny uspokujcie sie,chodź Vica pogadamy
Poszliśmy do kuchni,i zaczeliśmy rozmowe...raczej to harry zaczoł.
-Dlaczego tak na nią naskoczyłaś
-Ja naskoczyłam...prędzej ona....nie widzisz że ona leci tylko na twoją kase,i nigdy cię nie kochała
-Zamknij się nie wiesz o czym mówisz
-Prosze cie,ona jest zwykłą sukalecącą na kase,ty tego nie widzisz bo masz klapki na oczach
-Nie mów tak do mnie i nie obrażaj Taylor-krzyknoł
-Powiem ci jedno
-Niby co
-Strasznie się zmieniłeś,nie jesteś tym samym Harrym co przed karierą zmieniłeś sie-powiedziałam to z płaczem w oczach i wybiegłam z kuchi a później pobiegłam do swojego pokoju i rzuciłam się na łóźko z płaczem.
Nagle do pokoju wszedł Niall
-Vica nie płacz,też jej nie lubimy.Ona jest zwykłą egoistką,i prosze cie nie płacz
-Chyba masz racje,nie powinnam płakać przez jakiegoś debila
-A Vica co się stało Delfi
-Przepraszam,ale nie moge ci powiedzieć
-No dobra a teraz leć po Delfi i robimy seans filmowy
-A Harry o też....
-Nie martw się Harrego i blondzi nie ma i długo nie będzie
-Ok to ide
Zeszliśmy na dół razem z Delfi,zgodziła się przyjsć.
Zayn i Louis szukali filmów a Liam robił popcorn.Gdy wszystko było już przygotowane,właczyliśmy horror,ja się sprzeciwiałam ale chłopaki wygrali.Siedziałam miedzy Niallem a Delfi.
W najstraszniejszym momencie tak się wystraszyłam że przytuliłam sie do Nialla,jemu chybo to nie przeszkadzało bo mnie objoł i tak siedzieliśmy do końca wszystkich filmów.A później poszłam do pokoju,bo dochodziła 21 a ja jeszcze lekcji nie odrobiłam.
Moja swit piżamcia
''Dobranoc,słodkich i kolorowych snów''
Ja mu odpisałam ''Dzieki i nazwajem''
Odłożyłam komórkę na stolik przy łóżku i odpłynełam w Kraine Morfeusza.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka.Rozdział 5 skończony.Przepraszam ze tak długo nic nie dodawałam,ale teraz mam mase sprawdzianów,lekcji i kółek,więc dlatego nie mogłam.Ale następny pojawi się jeszcze w ten weekend.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz